9 Da Varsavia
In coda con la tessera
di Tessa Capponi   

Share

Pojechałam do Warszawy w 1983r., podążając za obiektem mojej wielkiej miłościi, który był także, przy okazji, dysydentem. Wymiarowi romantyczno-konspiracyjnemu, w który zostałam od razu wciągnieta, przeciwstawiała się brutalna codzienność półpustych lub całkowicie pustych sklepów oraz racjonowanie dóbr pierwszej potrzeby. Kartki na mięso zostały wprowadzone w 1981r. wraz ze skomplikowanym systemem podziału mięsa i wędliny na te lepszej i na te gorszej jakości oraz z systemem dystrybucji tych dóbr w zależności od wieku i zawodu obywateli. Górnicy byli na szczycie tabeli uprzywilejowanych (7kg mięsięcznie) potem robotnicy i kobiety w ciąży (po 3.5 kg na głowy) i w reszcie inteligencja i dzieci (2,3 kg). Były kartki na masło, mąkę, ryż, kaszę, cukier, wódkę, proszek do prania, buty, paliwo oraz dulcis in fundo (autentycznie) na papier toaletowy. Trzeba sobie, jednak, jasno powiedzi, że fakt posiadania kartek wcale nie zapewniła zakupu towaru, znaczyło to tylko tyle, że można było stać w kolejce przed sklepem mięsnym czy spożywczym na rogu w nadziej, że „rzucą“ coś na lad. Ycie codzienne przypominało grę w poszukiwanie skarbu. Jechało się szukać czegoś konkretnego, a, w cudowny sposób, znajdowało się coś innego. Spędzaliśmy całe dnie na łażeniu po mieście, a gdziekolwiek widać było dlugą kolejkę to pytaliśmy się, po co stoją. Przeczytałam, stojąc w kolejkach, najpiekniejsze ksiązki, słuchałam i wziełam udział w pasjonujących dyskusjach, śmialam sie do rospuku, płakałam z frustracji i wściekłości (szczególnie jak po pięciu godzinach na nogach facet przede mną, antypatyczny i arogancki, typowy „kolejkowiec“ od urodzenia, kupował ostatni kawałek szynki). (Cdn)
 
Traduzione:
 
Sono andata a vivere a Varsavia nel 1983 a seguito del grande amore che, per l’appunto, faceva anche il dissidente . Alla dimensione romantico-cospirativa in cui mi trovai immediatamente coinvolta, si opponeva la cruda quotidianita‘ fatta di negozi parzialmente o totalmente vuoti e di  razionamento dei beni di prima necessita‘  . Le tessere per la carne erano state introdotte  nell‘ 81 con un complicato sistema che divideva le carni e gli insaccati di qualita‘ migliore o peggiore e li distribuiva a seconda dell’eta‘ e dell’attivita‘ svolta.  I minatori erano in testa alla categoria dei privilegiati ( 7 kg a testa al mese) poi operai e donne gravide (3,5 kg) ed infine bambini ed inteligencja (2,3 kg) . C’erano anche tessere per il burro, la farina, il riso , lo zucchero, la vodka e poi quelle per il detersivo, le scarpe, la benzina nonche‘ dulcis (veramente) in fundo: la carta igienica. Non che il possesso di una tessera, sia ben chiaro, garantisse l’acquisto della merce, significava potersi mettere in coda alla macelleria o al negozio di alimentari sotto casa nella speranza che „ buttassero sul banco“ qualcosa. 
La vita di tutti i giorni ricordava una caccia al tesoro, si andava alla ricerca di una cosa e , miracolosamente, se ne trovava un’altra, si passava le giornate a girovagare per la citta‘ e ovunque si vedesse una lunga coda di persone  ci si fermava a chiedere che cosa stessero aspettando. Ho letto in coda i libri piu‘ belli, ascoltato e partecipato a conversazioni affascinanti, ho riso a crepapelle , ho pianto di rabbia e frustrazione ( dopo cinque ore in piedi quando quello davanti a te, antipatico , arrogante e „codaiolo“ dalla nascita , si compra l’ultimo pezzo di prosciutto). (continua) 

Share